Autor:

Czerwony Krzyż, aukcje i dziura budżetowa

Kiedy problemy z dziurą budżetową dociskają organizację, potrzebne są działania wyprzedzające. Jeśli organizacja ma majątek, który może sprzedać, opróżnia swoje regały magazynowe i idzie na aukcję. Zwłaszcza, jeśli jest w posiadaniu przedmiotów zabytkowych. To przypadek Amerykańskiego Czerwonego Krzyża.

Osiemnaście mil od Białego Domu i Kapitolu, między Springfield i Woodbridge, leży miasteczko Lorton. Małe, spokojne, zamieszkane przez nieco ponad 27 tys. mieszkańców znane jest przede wszystkim z leżących w okolicy zabytków, w tym plantacji George’a Washingtona. A także z magazynów Amerykańskiego Czerwonego Krzyża.

Aukcja kontra dziura

Jak donosi New York Times, regały magazynowe w Lorton uginają się pod ciężarem zgromadzonych tam przedmiotów. To zwykle pozostałości po darach przekazanych organizacji od początku jej istnienia: lalki, zastawy stołowe czy znaczki pocztowe. Teraz pójdą na aukcję.

Wszystko jest oczywiście wynikiem kryzysu gospodarczego oraz narastających trudności ekonomicznych związanych z finansowaniem działalności organizacji. Czerwony Krzyż w Stanach Zjednoczonych ma bowiem aż 50 milionów dolarów rocznie deficytu budżetowego, który musi być szybko zlikwidowany. Jednym ze sposobów jest sprzedaż zgromadzonych towarów.

A Amerykański Czerwony Krzyż ma czym pohandlować. Regały magazynowe w Lorton wypełnione są przedmiotami, których wartość aukcyjna jest bardzo wysoka. Co więcej, sprzedać zgromadzonych w magazynie rzeczy pozwoli także zmniejszyć koszty administracyjne. I to o niebagatelną kwotę, bo o 3 mln dolarów rocznie. Czerwony Krzyż musi opróżnić regały magazynowe na dniach – organizacja ma nóż na gardle, ponieważ rok fiskalny kończy się w połowie roku. Trzeba przy tym pamiętać, że roczne dochody organizacji wynosiły w 2006 roku około 6 mld dolarów, z czego 2 mld dochodu z dystrybucji krwi.

Naczynia od prezydenta, lalka unionistów

Co można znaleźć na półkach regałów magazynu w Lorton? Na przykład czterotarczowy zegar-lampa wyprodukowany przez samego Cartiera. Albo zestaw naczyń obiadowych Sevres, które przekazał Albert Lebrun, prezydent Francji w latach 1932-1940. Wśród zgromadzonych przedmiotów są także oryginalne pieczęcie świąteczne, międzynarodowe znaczki pocztowe oraz niezwykle cenne archiwalia.

Jednym z ciekawszych zabytków, jakie okupują regały magazynowe Czerwonego Krzyża jest między innymi woskowa lalka Rose Percy. Jak podaje New York Times jest to rzecz, którą w swoim czasie chciałaby mieć każda amerykańska dziewczynka. Gdyby tylko było ją na nią stać. Lalka znajdująca się w zasobach Czerwonego Krzyża pochodzi z czasów wojny secesyjnej. Została sprzedana na aukcji (po czym ponownie przekazana do Czerwonego Krzyża) w 1864 roku aby zdobyć pieniądze na opiekę nad rannymi w wojnie żołnierzami Unii.

Nie wszystko na sprzedaż

Na aukcji sprzedanych zostanie około 150 zabytkowych lub cennych z innych powodów przedmiotów. Przedstawiciele Czerwonego Krzyża uważają, że kupno przedmiotów z aukcji może być sposobem na wejście w posiadanie części historii.

Wszystkie przedmioty sprzedawane na aukcji zostały zbadane i wycenione przez specjalistów z firmy aukcyjnej Sotheby. Przeznaczone na aukcję przedmioty, okupujące regały magazynowe w Lorton są jedynie częścią tego, co ma Czerwony Krzyż. W posiadaniu organizacji zostaną min. obrazy Normana Rockwella czy N.C. Wyetha. Niewykluczone jednak, że i one zostaną w końcu sprzedane.

Zostaw komentarz