Autor:

Czym jest Dusza ?

openmindOd najdawniejszych czasów ludzie zastanawiali się nad zagadką swojej świadomości, niezwykłości ludzkiego umysłu który tak bardzo odróżnia nas od zwierząt, że udało nam się stworzyć cywilizację.

Różne religie inaczej tłumaczą ten fenomen. Dusza fascynowała już starożytnych Greków. Ich filozofowie próbowali dociec czy dusza jest czymś materialnym, Platon uważał ją za wyższy, doskonalszy byt uwięziony w ułomnym, niedoskonałym ciele.

Chrześcijaństwo dostrzegło w niej boskie tchnienie, posuwając się nawet do nazwania jej formą ciała. Buddyści uważają że duszę mają nie tylko ludzie ale i wszystkie istoty ożywione, w tym rozumieniu dusza która migruje jest też mniej jednostkowa, bardziej abstrakcyjna.

Shintoizm, pierwotna religia Japonii, dostrzega boskość we wszystkim co niezwykłe, stare, wyróżniające się. Boska dusza natury może więc mieszkać w drzewie, niezwykłej skale, strumieniu. Dodatkowo według mitologii shinto ludzie nie zostali przez bogów stworzeni ale są ich bezpośrednimi potomkami i w każdym drzemie potencjał boskości. Dlatego w tej religii wszystkie ważne, wielkie postaci historyczne były konsekwentnie deifikowane i do dziś zwraca się do nich, jak do przodków o pomoc.

Przekonanie o istnieniu duszy i jej kluczowej roli w naszym istnieniu, życiu duchowym a wreszcie zbawieniu wzmacniały jeszcze wszystkie nurty mistyczne w religiach. Szamani w religiach Ameryki Północnej, mistycy chrześcijańscy czy żydowscy – wszyscy oni mieli własne praktyki mające na celu doprowadzenie ich do stanu oderwania duszy od ciała, uniesienie jej na chwilę chociaż z tego „ziemskiego więzienia” ku wyższym światom i wyższym doznaniom. Jest to też uczucie nieobce osobom używającym substancji psychoaktywnych (wykorzystywanych też przez niektórych szamanów).

Psychologia i psychiatria, a zwłaszcza badania nad chemicznymi procesami zachodzącymi w mózgu wniosły nowe znaki zapytania w ten, już i tak mocno sporny temat. Osoby o skrajnie materialistycznym podejściu uznały to za dowód że nie istnieje coś takiego jak dusza, tak samo jak jakiekolwiek życie po śmierci, istoty wyższe, zjawiska nadprzyrodzone. Dla nich rozdział został zamknięty – widzenia mistyczne to nic innego jak złudzenia pod wpływem substancji chemicznych i bredzenia chorych na epilepsję. Nie wszyscy jednak uważają takie wyjaśnienia za wystarczające. Różne podejście do tematu można zaobserwować czytając epitafia odwiedzając wirtualny cmentarz.

„Przeciwnicy istnienia duszy” argumentują że jest to tylko wyraz ludzkiej arogancji, zacofania i postawienia się na szczycie stworzenia. Umyka im jednak inny ważny aspekt wiary w istnienie duszy. Przekonanie o tym, że nasze życie będzie miało swoją kontynuację po śmierci, a także że istnieje w nas jakiś element porządkujący, który powinien sprawować kontrolę nad kaprysami ciała legło u podstaw moralności i etyki bez których nie zaistniałaby zapewne nasza cywilizacja w jej obecnym kształcie.

Pojawiają się pytania, na razie bez odpowiedzi, o przeznaczenia tych części mózgu których nie używamy. O zjawiska których nie da się wyjaśnić czysto naukowo. Przynajmniej na razie. Próby obrony ze strony przekonanych o istnieniu duszy doprowadziły nawet do tak kuriozalnych praktyk jak ważenie ciał umierających, Miało to na celu udowodnienie że skoro stają się one tuż po zgonie lżejsze, oznacza to że odeszła z nich dusza. Wyliczono nawet średnią wagę takiej duszy – słynne 21 gram.

Nie można jednak dyskutować z faktem, że przekonanie o istnieniu nieśmiertelnej duszy stanowi podstawę wszystkich większych i mniejszych religii na tym świecie, a więc podzielają ją miliony ludzi. Bez tego łącznika z wyższą rzeczywistością, stałego elementu który zostanie później osądzony i nagrodzony bądź ukarany za czyny których grzeszne ciało dopuściło się tu na ziemi wszystkie religie tracą sens istnienia. Tak więc trawestując słynne powiedzenie, gdyby nie istniało coś takiego jak dusza, należałoby to wymyślić.

Zostaw komentarz