Jeszcze pięć – dziesięć lat temu pojęcie pracy tymczasowej było niemalże nieznane. Pracownicy zatrudniani byli albo na umowę o pracę, najczęściej na czas określony, albo musieli otworzyć działalność gospodarczą – najczęściej pracodawca zwracał koszty prowadzenia takiej działalności – ZUS, podatek itp. O pracy tymczasowej jeszcze niewielu słyszało, nie była popularna.
Jednak ostatnie lata i ciągła pogoń za oszczędnościami przy zatrudnianiu ludzi spowodowały, że praca tymczasowa nagle stała się równoprawną formą zatrudnienia, obok zwykłych umów o pracę i umów cywilnoprawnych. Wiele osób zadaje więc sobie pytania, co to jest, ta praca tymczasowa? Dlaczego oferty pracy tymczasowej są tak liczne? Wiele osób pomija takie ogłoszenia, obawiając się, że zostaną oszukani, nie dostaną pensji czy ubezpieczenia.
Niepotrzebnie to robią, ponieważ praca tymczasowa niczym nie różni się od pracy na zwykłą, podpisywaną z pracodawcą umowę. Różnica jest jedynie taka, że umowę podpisuje się z agencją pośrednictwa pracy, która „wypożycza” swoich pracowników konkretnym pracodawcom do konkretnych zadań. Taka praca ma swoje wady, ale ma też liczne zalety.
Po pierwsze, jest to idealna forma pracy dla studentów. Nie posiadając doświadczenia, a także nie będąc odpowiednio dyspozycyjnym, często mają oni problem ze znalezieniem pracy. Agencje zatrudnienia mogą dla nich znaleźć coś na kilka godzin, kilka razy w tygodniu. Zdobywają cenne doświadczenie, kontakty i wiedzę, jak poruszać się na rynku pracy. To także dobra forma pracy dla osób, które z różnych względów nie są całkiem dyspozycyjne lub mają trudności ze znalezieniem pracy.
Pracodawcy korzystają z pracowników tymczasowych w wielu sytuacjach, często do prac sezonowych, kiedy wzrasta zapotrzebowanie na ludzi jedynie na kilka miesięcy bądź tygodni. W czasie wakacji – kiedy pracownicy więcej czasu spędzają na urlopach, dla zastąpienia kobiet na urlopach macierzyńskich czy wychowawczych. Każdy, kto korzysta z agencji pracy tymczasowej dostaje umowę o pracę, ma prawo do urlopu, chorobowego, itp.
Jedyna różnica jest taka, że jego formalnym pracodawcą jest agencja, z którą podpisał umowę, która następnie „wypożycza” go konkretnej firmie. Korzyścią pracodawcy jest zaoszczędzenie na rekrutacji, zatrudnianiu obsłudze i zwalnianiu pracowników – wszelkie formalności ponosi agencja.
Niewątpliwym minusem takiej pracy jest jej tymczasowość, a co za tym idzie, brak poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą umowa o pracę na czas nieokreślony. Ale do tego też można się przyzwyczaić, a w zamian dostaje się wielorakie doświadczenie z różnych dziedzin. Niektórzy pracownicy skarżą się także, że są gorzej traktowani niż inni, etatowi pracownicy. Ale to już zależy od konkretnego pracodawcy, a nie od formy zatrudnienia.