Autor: szafki123

Dziad, baba i remonty Warszawa

remonty_warszawaBył sobie dziad i baba, bardzo starzy oboje, ona trzęsąca i słaba, a on skurczony we dwoje. Mieli chatkę maleńką, równie starą jak oni, jedno miała okienko i jeden był wchód do niej. Baba omiotła chatkę uważnym, krytycznym spojrzeniem i powiedziała: dziadzie, odnoszę takie wrażenie, że życie już niedługo z tej chatki nam uleci. Co zostawimy w spadku dla naszych dobrych dzieci? Wprawdzie, nawet na święta nie przyślą listu ni kartki, lecz trzeba wziąć pod uwagę, że strumień życia wartki gna je po całym świecie za chlebem i wygodą. No cóż, trzeba zrozumieć, że taka jest ta młodość.

Dziad zdziwił się niepomiernie: co też ta baba gada, a ona dalej ciągnie: wołaj naszego sąsiada. Siądziemy razem do stołu, bo tego wymaga sprawa; jak jego firma się zowie? Dziad na to: Remonty Warszawa. No właśnie, obejrzy chatkę i powie, co zrobić trzeba. Będziemy mieć niebo na ziemi, zanim trafimy do nieba. Co ty babo, już prędzej śmierć do drzwi naszych zapuka, nim sąsiad czasu wykroi, by w naszej chatce postukać. Wołaj sąsiada, mówię, dziad wzruszył ramionami: już idę, lecz niepotrzebnie, i tak umrzemy sami.

Nim jednak poruszył nogą, za drzwiami wybuchła wrzawa: otwórzcie staruszkowie, tu firma: Remonty Warszawa. Do chatki wkroczyli sąsiad, malarz, elektryk i spawacz, i szwagier, co ma firmę: Cyklinowanie Warszawa. Sąsiad się pięknie ukłonił: w nocy sen mnie nawiedził, mój zmarły dobry ojciec z zaświatów mnie odwiedził i rzekł, mój synu, pomóż i zakończ moją mękę, obiecałem sąsiadom: za pomoc się odwdzięczę i zmarłem, a dług został. Męczarnie straszne znoszę.

Weź firmę Remonty Warszawa i odwdzięcz im się, proszę. Prośba zmarłego ojca to dla mnie ważna sprawa, zadzwoniłem po szwagra z Cyklinowanie Warszawa i jesteśmy. Sprawimy się szybko i pięknie. Każdy, kto do was przyjdzie, zaraz z zazdrości pęknie. Baba w dłonie klasnęła: widzisz, mój niedowiarku, daje Bóg jeszcze na świecie dobrych synów w podarku. A dziad pokiwał głową i pomyślał z westchnieniem: dobrych synów i ludzi obdarzonych sumieniem.

Gdy dziad i baba zmarli, tak jakoś po niedzieli, ich krewni bardzo szybko się o tym dowiedzieli. Chatka wprawdzie maleńka, lecz mieszkania są w cenie, wszyscy bliscy się zbiegli na spadku podzielenie.

Autor: Marcin Piotrowski

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Zostaw komentarz