Prawie każdy chciałby jak najszybciej po zakończeniu szkoły zacząć pracować. Uwolnić się spod opieki rodziców i rozpocząć życie na własny rachunek. Chcę jak najszybciej zasmakować dorosłego życia. Mojej dziewczynie się udało. Dostała propozycję pracy w Paryżu. Miała tam opiekować się dwójka dzieci. Ich matka jest polką, a ojczym francuzem. Niestety dzieci nie mówią po polsku, ale część zwrotów rozumieją.
Po namyśle zdecydowała się pojechać. Nie wybrała podróży autokarem, bo cierpi na chorobę lokomocyjną. Kupiliśmy za pośrednictwem Internetu tani bilet lotniczy do Paryża. Z lotniska miała ją odebrać matka dzieci. Moja dziewczyna była lekko podenerwowana, że nie rozpoznają siebie, będzie tam zupełnie sama bez znajomości języka francuskiego.
Na całe szczęście jej obawy się nie spełniły. Pani Barbara – bo tak ma na imię ta kobieta – bez najmniejszego problemu rozpoznała ją na lotnisku. Z lotniska do ich domu było dość daleko, jednak dzięki ożywionej rozmowie czas podróży upłynął bardzo szybko.
Po kilku miesiącach pobytu moja dziewczyna zaprosiła mnie do Paryża na ferie zimowe. Cała rodzina wyjeżdżała w góry, więc nie było się kim opiekować. To ja miałem umilić jej ten czas. Bardzo mnie ucieszyła ta wiadomość. Wynegocjowałem szybko u mojego kierownika tydzień urlopu i rozpocząłem przygotowania do wyjazdu. Zarezerwowałem tani bilet lotniczy do Paryża w dogodnym dla mnie terminie. Miałem nieco obaw, gdyż miałem odbyć pierwszy w życiu lot samolotem. Jednak bardzo lubię wyzwania, więc po niedługim czasie obawa przerodziła się w ekscytację.
I poleciałem. Nie było tak strasznie. W sumie to lot sam w sobie jest nudny. Najwięcej dzieje się podczas startu i lądowania.
Gdy dotarliśmy do domu od razu chciałem rozpocząć zwiedzanie. Byłem bardzo podekscytowany. Jednak grafik zwiedzania został już wcześniej ustalony i nie przewidywał żadnej wyprawy w dzień przyjazdu. Jak się okazało był to dobry pomysł, bo plan każdego dnia był ekstremalnie napięty.
Dowiedziałem się też, że przyszli teściowie zamierzają wybrać się w odwiedziny. Ja po przyjeździe miałem im pomóc w kupnie biletów lotniczych do Paryża. Nie zamierzałem jednak teraz się tym martwić. Chciałem jak zobaczyć jak najwięcej zabytków Paryża, bo mogłem już nie mieć okazji pojechać tam jeszcze raz.
