Autor:

Hardys z krainy kangurów

wina z AustraliAustralia to niemal magiczna kraina wina. Na południu, jak okiem sięgnąć, malownicze winnice ciągną się aż po kres horyzontu. Nowoczesny styl oraz bogactwo smaków i aromatów zachwycają miłośników win także w tych krajach, które mogą pochwalić się wielowiekową tradycją winiarską.

Australijskie wina są przyjazne i różnorodne, podobnie jak mieszkańcy tego słonecznego kraju. Powstają tu zarówno aromatyczne gatunki korzenne, lekkie, owocowe linie, jak i wykwintne trunki o wyszukanych, nietypowych nutach. Od europejskiej konkurencji wyróżnia je także niezależność od kaprysów pogody, a jakość nie ustępuje wybornym winom włoskim czy francuskim. Nie dziwi więc, że trunki z antypodów coraz częściej goszczą na stołach Brytyjczyków, Amerykanów, czy Polaków. Także dlatego, że doskonale sprawdzają się przy każdej okazji – na lunchu biznesowym, spotkaniu z przyjaciółmi, kolacji we dwoje, czy weselu.

Jeśli uświadomimy sobie, że Australia to ponad 60 regionów winiarskich, zrozumiemy, z jaką różnorodnością mamy do czynienia. To także około 1600 producentów wina, wśród których prym wiedzie ponad 160-letnia firma rodziny Hardy. Jej założyciel Thomas Hardy przypłynął tu na pokładzie żaglowca z Wielkiej Brytanii.

Przez 30 lat pracował jako robotnik rolny, aby spełnić marzenie o własnej winnicy. Pod koniec XIX wieku udało mu się wreszcie wykupić majątek ziemski i założyć plantację winorośli, a wkrótce jego dom winiarski stał jednym z najlepiej zarządzanych i wyposażonych w Australii – opowiada Joanna Czachowska, dyrektor działu importu i marketingu Partner Center, jedynego importera win tej marki w Polsce.

Wina Hardys

Wina Hardys

Firma przebojem wchodzi na zagraniczne rynki i święci triumfy na międzynarodowych konkursach jakości win, a liczba 2800 zdobytych nagród mówi sama za siebie. Miłośnikiem win Hardys jest Marek Miszak, Polak mieszkający od 20 lat w Australii. Pojechał tam na studenckie wakacje, poznał przyszłą żonę i wkrótce wrócił na stałe. Niedawno gościł w Polsce na weselu bratanka.

Piję rozmaite wina, w zależności od miejsca, pory roku czy sytuacji, jednak moim zdecydowanym faworytem jest VR Hardys Shiraz. Uwielbiam jego głęboki czerwony kolor, wręcz atramentowy w przypadku młodego wina, i wspaniały owocowy smak. Według mnie, to wino bardzo eleganckie. Australijski Shiraz jest zresztą pełniejszy od swojego odpowiednika z Francji.

Za namową pana Marka na weselu bratanka pojawiło sie wino Stamp of Australia Riesling Gewurztraminer, białe, wytrawne, o złożonym aromacie owocowo-kwiatowo-korzennymi i nutą owoców tropikalnych. Linia Stamp of Australia, nawiązująca wizerunkiem do oryginalnych australijskich znaczków pocztowych z 1937 roku, stała się zresztą znakiem rozpoznawczym marki Hardys na świecie. W Australii wino to jest często serwowane do lokalnego przysmaku – grillowanych owoców morza.

Choć Australia stała się jego drugim domem, do tej pory nie odważył się spróbować pasztetu ze strusia emu, ani samosy z ogona kangura. Przyjaciele przekonali go jednak do tradycyjnie przyrządzonej baraniny z grilla. – Okazała się całkiem smaczna, szczególnie w towarzystwie czerwonego VR Hardys Merlot, które piliśmy do obiadu. Owocowy smak z przyjemną taniną doskonale komponował się z tym daniem – dodaje pan Marek.

VR Hardys Chardonnay

VR Hardys Chardonnay

Podczas australijskich wojaży miał okazję gościć w królestwie Hardys’a. Barwnym opowieściom nie było końca. Został tam poczęstowany kieliszkiem jasnozłotego VR Hardys Chardonnay. Na początku bardzo dziwiła mnie otwartość Australijczyków. Później przekonałem się, że wiele tutejszych domów winiarskich pracuje niemal przy otwartych drzwiach, a goście są bardzo mile widziani – mówi.

Stał się nie tylko miłośnikiem australijskiego wina, ale też fascynatem australijskiego winiarstwa. Jak opowiada, tutejsi producenci, z domem winiarskim rodziny Hardy na czele, odważnie inwestują w nowoczesne technologie nawadniające i nowinki techniczne. Stawiają też na nietypowe połączenia i ciekawe smaki. – Przykładem jest chociażby ciemnoczerwone, lekko wytrawne Stamp of Australia Shiraz Cabernet, które chętnie zamawiamy, będąc na kolacji z przyjaciółmi – mówi Marek Miszak. Właśnie to wino kupiłem w prezencie znajomym w Polsce, gdy zaprosili mnie do siebie.

Uprawa winorośli stała się w Australii także modnym hobby. Powstaje tu coraz więcej małych, rodzinnych domów winiarskich. – Może sam założę kiedyś winnicę? – rozmarza się pan Marek. – W końcu, odkąd wyjechałem, wśród moich krewnych w Polsce uchodzę za najlepszego znawcę win australijskich…

Comments are closed.