Faceci jak nikt inny na świecie nienawidzą wizyt u lekarza. Części zwyczajnie nie chce odwiedzać się „medycznych proroków”, bo uważają, że sami wiedzą lepiej co im jest – w innych zaś uderza męska odpowiedzialność za samych siebie uderzając w ego. W końcu jednak dokonują tego piekielnego przedsięwzięcia i zapisują się na wizytę. W krótkim artykule opiszę w jaki sposób na nią się przygotować i nie obawiać się kolejnych widzeń.
To co powinno być dla Ciebie w tej chwili to czas, w którym przyjdziesz do lekarza. Koniecznie umów się na rano i nie rób od tego wyjątków. Nie przeciągaj wizyty na dziesiątą rano, bo Ty nie obejrzałeś jeszcze ulubionego serialu w telewizji. Pamiętaj, że u lekarzy jak i u wszystkich innych pracowników umysłowych – szczyt sprawności intelektualnej przypada na godziny przed popołudniowe. Im późniejsza godzina tym mniejsze zainteresowanie lekarza Twoim problemem i ewentualne wychwycenie kolejnych zmian w organizmie – a tego nie chcesz. Oczekujesz fachowej obsługi? Umawiaj się tylko na wczesne godziny. To także świetne wyjście na wcześniejsze rozpoczęcie dnia, czekanie pod drzwiami do pory obiadowej chyba nikogo nie bawi.
Koniecznie rób sobie zapiski w notesie. Często stresująca wizyta u lekarza powoduje, że o pewnych objawach Twojej choroby możesz zapomnieć, a te mają znaczący wpływ na to co zdiagnozuje lekarz. Przed bezpośrednia wizytą otwórz notatnik – przypomnij sobie jaką miałem temperaturę, co Cię bolało i o jakich porach dnia czułeś się najgorzej. Bez notesu możesz zapomnieć o kilku kluczowych rzeczach, a lekarz wcale nie musi o nie pytać – warto, aby jednak wiedział wszystko co możliwe. Nie wiesz co lekarz zapisał na recepcie? Zapisz to sobie. Na telefonie, kartce papieru, czymkolwiek. Jeśli i o tym zapomniałeś, spytaj o pomoc w rozczytaniu się farmaceutę w aptece.
Streszczaj się. Nie narzekaj jak strasznie źle się czujesz, opowiedz tylko o tym co lekarz powinien wiedzieć. On potrzebuje informacji, nie komentarzy i subiektywnych opinii. Nie mogłeś dzisiaj rano podnieść prawej ręki? Może diametralnie zmieniłeś styl swojego życia? To są informacje, których musisz udzielić. Nie opowiadaj historii – uwierz, że nikt tego nie lubi. Jeśli nie chcesz także zdenerwować lekarza na samym początku nie stawiaj sam diagnozy po tym co przeczytałeś w Internecie. Podważając kompetencje lekarza lub wskazując mu co powinien napisać Ci na recepcie skierujesz go na zły trop. W końcu on też jest tylko człowiekiem i może ulegać sugestii.