Autor:

Myślenie najlepszą bronią

kolorowankiMimo że od zakończenia II wojny światowej minęło już kilkadziesiąt lat, temat tych tragicznych wydarzeń co jakiś czas powraca. Nie tylko w mediach – kiedy zbliżają się ważne uroczystości, rocznice, obchody, ale także w codziennych rozmowach Polek, Polaków, Europejczyków, Amerykanów – wszystkich obywateli świata. Nie dziwią zatem nerwowe reakcje na jakiekolwiek próby propagowania nazizmu.

Zabronione pozdrowienia, rodem z III Rzeszy przypadły do gustu nie tylko neonazistom, ale również niektórym osobom tzw. życia publicznego i celebrytom. Coraz bardziej rozpieszczone gwiazdki często nie zdają sobie sprawy lub nie chcą zdawać z tego, że historia wojny ma się nijak do radosnych bajek i wesołej kolorowanki ilustrującej przygody Ben 10.

To jednak nie wszystko. Podobno sława uderza do głowy niczym wino. Szybko i skutecznie, z porażającą siłą. Tylko nieliczni nie zmieniają się pod wpływem nowego otoczenia, sukcesów jakie odnoszą i pieniędzy, które zarabiają. Rozpuszczone gwiazdki myślą, że są pępkiem świata. Zapominają najczęściej, że sława i pieniądze to dobra ulotne, a los może odwrócić się w jednej chwili. Każdy z nas potrafi wymienić co najmniej kilka tzw. gwiazd jednego sezonu, jednego przeboju, jednego serialu.

Co dzieje się z osobami, które wykorzystały swoje pięć minut (dosłownie – tylko pięć minut…)? Najczęściej podejmują pracę tak, jak większość obywateli. Z czegoś przecież muszą żyć. Tym bardziej, jeśli na koncie pustka, a oszczędności brak. Po wielu latach życia w cieniu zaradny dziennikarz czy dziennikarka być może przypomni sobie o dawnej gwieździe, celebrycie, celebrytce, piosenkarce, aktorze, showmanie…

Nierzadko okazuje się wtedy, że obiekt naszych wspomnień żyje w biedzie, gdzieś na marginesie życia, popadł w alkoholizm lub uzależnienie od hazardu. Psychika ludzka jest indywidualną sprawą każdego z nas. Jedni potrafią się podnieść, wyjść z cienia i wziąć sprawy w swoje ręce. Ci zaś, którzy przegapili najlepszy okres swojego życia, byli zbyt leniwi, zostawiali wszystko na przysłowiową ostatnią chwilę oraz (jak nasze gwiazdeczki) postawili wszystko na jedną kartę – zazwyczaj boją się przyznać nawet przed samymi sobą, że zmarnowali to, co najcenniejsze – talent.

Każdy z nas rodzi się z pewnymi umiejętnościami, które należy rozwijać i pielęgnować. Nie wszyscy jednak potrafią zainwestować w siebie wystarczająco dużo, by w przyszłości cieszyć się dobrobytem i, przede wszystkim, szczęściem.

Zostaw komentarz