Radość, spektakularne wydarzenie, takie jak igrzyska olimpijskie albo ślub królewskiej pary. I dlatego właśnie pokazy sztucznych ogni powinny być rozważane od strony wielkości, spektakularności i osiągnięć. Oto zestawienie wszystkich „naj” związanych z fajerwerkami i opisanych w księdze rekordów Guinnessa.
Nawet na poziomie językowym pokazy sztucznych ogni kojarzą się z czymś wielkim. Mówimy przecież: odpalić fajerwerki w sytuacji, kiedy chcemy opisać sytuacje wyjątkową. Elementarne skojarzenie to ognie sztuczne i święto.
Najdłuższe koło św. Katarzyny
To rodzaj fajerwerków, który polega na odpalaniu zakręconej tuby wypełnionej prochem. Po odpaleniu tuba obraca się bardzo szybko wyrzucając z siebie mnóstwo iskier i kolorowych płomieniu. Tego rodzaju pokazy sztucznych ogni najbardziej popularne są na Filipinach, stamtąd zresztą się wywodzą. Nazwa pochodzi od narzędzia tortur, na którym św. Katarzyna została uśmiercona. Rekord pobity został jednak w Europie – na Wyspach Brytyjskich, w miejscowości Village Green w hrabstwie Sussex. Samodzielnie wykonane przez zapaleńca fajerwerki miały średnicę prawie 26 m i odpalone zostały w 1999 roku.
Największy pokaz sztucznych ogni
Południowcy znani są z tego, że potrafią się bawić. Nie inaczej jest w przypadku fajerwerków. I chociaż wielkie pokazy sztucznych ogni kojarzymy na przykład z amerykańskim świętem 4 lipca, to jednak rekord należy do Portugalczyków. W 2006 roku, z okazji sylwestra, na atlantyckiej wyspie Maderze, odbył się pokaz, w którym wykorzystano ponad 66 tys. fajerwerków.
Najdłuższy ognisty wodospad
Skoro pojawił się 4 lipca, nie może zabraknąć miejsca, które z pokazami fajerwerków i spektakularnym widokiem kojarzy się każdemu Amerykaninowi – Wodospadów Niagara. To właśnie tak nazwano pokaz, w którym sztuczne ognie utworzyły wodospad wysoki na ponad 3 km. Z tym, że odbył się on zupełnie gdzie indziej niż Amerykanie mogliby się spodziewać, bo w miejscowości Fukuoka w Japonii.
Najwięcej fajerwerków odpalonych w 30 sekund
Chociaż może się to wydać dziwne, takie rekordy także są notowane. W tym przypadku na czas odpalali fajerwerki Brytyjczycy, choć tego rodzaju pokazy sztucznych ogni odbywają się także gdzie indziej. W 2006 roku w mieście Plymouth odpalono w pół minuty aż 56 tys. fajerwerków. Nikomu nic się nie stało, a pokaz można uznać za spektakularny sposób na spalenie gigantycznej sumy pieniędzy.
Największe ognisko
Być może ognisko niewiele ma wspólnego z fajerwerkami. A może przeciwnie – jest tym, w co mogą obrócić się pokazy sztucznych ogni, które wyrwały się spod kontroli. W każdym razie największe zdarzenie tego rodzaju miało miejsce w miejscowości Thistleton w hrabstwie Leicestershire w Wielkiej Brytanii. W październiku 2006 roku spalono tyle drewna, że ogień miał objętość 1,4 tys. m3.
Najwyższe ognisko
Ci, którzy nie mają ochoty walczyć na ilość odpalonych ogni sztucznych, próbują się na ogniska. Wiemy już, jakie było największe, trzeba zatem zapytać, jakie było najwyższe? Według księgi rekordów Guinnessa zostało rozpalone w Japonii, w okolicach Hiroshimy. Miało w sumie ponad 37 m wysokości, a jego podstawa liczyła 8 m2. W sumie ogień liczył aż 800 m3 objętości. Była to część ceremonii, w ramach której Japończycy przekonywali naturę, żeby dała im zdrowie i hojne plony.