Autor:

NLP zmieniło moje życie

siła myśliDługo będąc nieletnim szarakiem miałem dylemat z pewnością siebie. Kiedy w szkole wpadła mi w oko jakaś kobieta to, jedyne co się przemieniało to to że ona kogoś miała a ja zostawałem sam, to nic w szkole wypowiedzi na forum klasy były dla mnie męczarnią panicznie się tego obawiałem, mój oddech wzmagał się, moje tętno hycało do góry, robiłem się fioletowy, majtałem się na boki i niczym chwiejące się na podmuchu wiatru liście nie pewnym głosem byłem w stanie coś z siebie wydusić.

Jeszcze wtedy nie znałem NLP. Już mogę odetchnąć to przeminęło raz na zawsze, a teraz jestem liderem przemówień publicznych, mam fantastyczną kobietę a ludzie zazdroszczą mi iskry. Jak to się stało? To proste. Każdy z nas jest pewny siebie w iluś kontekstach swojej egzystencji, np. wlewajc mleko do kawy, siedząc przed telewizorem, czy czytając ulubioną książkę. To oczywiste mamy tam całkowitą pewność siebie. Fakt ten uzmysłowił mi że mogę tak w każdym momencie życia. I jeżeli sądzicie że to zniknęło za pomocą magicznej różczki to jesteście w błędzie. Bo pewność siebie to dążenie do którego prowadzi proces ciągłego wychodzenia ”z boksa”.

Na początek potrzebne są poglądy i odpowiedni sposób myślenia, książki o tematyce NLP mogą w tym pomóc, tu nadciąga z pomocą cała wiedza NLP. Na bazie tego, za pomocą zadań i odrobiny szaleństwa można wzmacniać swoją pewność siebie. Bo każdy z nas ma pewność siebie, co prawda w różnorodnym stopniu, lecz ją ma, poczytaj o NLP to dowiesz się więcej.

Okej to teraz kilka przyjemnych ćwiczeń. Pierwsze idź do banku i poproś o truskawkowy zestaw happymeal. Drugie ćwiczenie, załóż dwa różne buty i przechadzaj się dzielnicą aleją. Trzecie idź do szmatek su wybierz szaty z lat 80 i chodź po galerii pytając ludzi jaki rok mamy. Kiedy na początek wykonasz każde z tych zadań, podnoś sobie poprzeczkę do chwili aż uznasz że masz już luz w większości społecznych momentów.

Miałem swojego czasu fobię na komary, nie mogłem spać kiedy jakiś brzęczał mi koło ucha, czułem jak kortyzol mi się wydziela i inne hormony. To było dość dziwne bo jak potem myślałem i za pomocą NLP przemyślałem proces, to było to tak, bodźcem początkowym był dźwięk owada, nie ważne czy był to komar czy coś co mogło mi się zdawać, dzięki programowaniu już teraz to rozumiem wystarczyło pójść na szkolenie nlp.

Następnie robiłem obraz jak lata mi to ustrojstwo, nad łóżkiem, ogromne i obrzydliwe, jakby maiło mi zaraz wgryźć się w kark i uciec w niezbadanym kierunku. Potem tworzyło się uczucie ciężkości w brzuchu. Wiedziałem że muszę zniszczyć ten łańcuch. Że trzeba coś z tym zrobić, jako start zabiłem komara na mojej dłoni. I na niego z bliska i zestawiam, jest mniej groźny od mojej części ciała, mniej groźny od mojego palca, mniej groźny od mojego paznokcia. Więc po co tu się bać takiego mini owada.

Który wypije tle krwi ile tracę podczas wyciskania pryszcza. Zacząłem dzięki temu NLP mocno relaksować się. Wiedziałem że to fobia a na takie rzeczy pomaga odprężenie. Na początku pojawiałi mi się te stany, lecz potem przestałem je uruchamiać. Kolejnym elementem, było wracać wieczorem zmęczony. Co totalnie udaremniało mi dosłuchiwania się paskudztwa nad moim łóżkiem.

Schematów leczenia fobii jest mrowie od kotwiczenia, poprzez meta model aż do wszystkich nietypowych metod które są skuteczne. Liczy się rezultat. Pracowałem z technikami NLP oraz z ludzmi przez kolejne lata dochodząc do przesłania, że stare nawyki warto zamieniać innymi, bardziej wskazanymi w życiu, bez względu co to mogło być zawsze każdego dnia można to czymś uleczyć.

Zostaw komentarz