Sycylijska przygoda

wulkan EtnaOstatnio w wiadomościach mówili o wybuchu Etny. Jak wiadomo ten czynny wulkan leży we Włoszech na wyspie Sycylii. Ten fakt jest o tyle ważny, ponieważ moja koleżanka Gosia, której nie wypalił wyjazd do Wiednia, miała odpoczywać tam w hotelu w Katanii. Wyobrażacie sobie jak bardzo się przeraziłam słysząc o tej tragedii. Co prawda miasto to nie jest jednym z najbliżej położonych ale nie zmienia to faktu, że region jest także zagrożony. Natychmiast sięgnęłam po telefon i wykręciłam numer. To były najgorsze sekundy mojego życia. Na szczęście odebrała i oznajmiła mi, że ze względu na operację musiała zrezygnować z wycieczki. Szczęście w nieszczęściu.

Pojawiły się jej kamienie w woreczku. Z reguły dopóki nie boli można z tym żyć, jednak w jej przypadku były tak drobniutkie, że mogły podczas gwałtowniejszego ruchu poczynić szkody. Pamiętam, jak dziesięć lat temu moja babcia miała również wycinane kamienie. Leżała w tym samym szpitalu co moja przyjaciółka. Z tego co wiem, babcia dostała później te kamienie na pamiątkę.

Teraz już tego nie robią i zastanawiam się czemu. Może to z powodu zarazków? No nieważne, grunt żeby być zdrowym. Gosia leżała w szpitalu tylko cztery dni i po zabiegu trzymała się całkiem dobrze. Narzekała na potworny ból ale przynajmniej nie wymiotowała jak jej sąsiadka. Odwiedzałam ją codziennie i z przerażeniem w oczach patrzyłam na warunki tam panujące. Ciężko było patrzeć na chorych. Chciałoby się im jakoś pomóc, ale nie wiadomo za bardzo jak można. Najbardziej przejęłam się losem młodej dwudziestoletniej dziewczyny, która leżała w tej samej sali. Lekarze nie wiedzieli co jej jest, a ona biedna leżała i cierpiała. Zażartowałyśmy z Gosią, że trzeba posłać po doktora House’a.

W szpitalu planowałyśmy już nasze wielkie wyjścia. Jak tylko się wykuruje zaczniemy chodzić na aerobik, co drugi dzień jogging (no, może jednak co trzeci) a w wakacje. o ile sytuacja z wulkanem się ustabilizuje, pojedziemy do tych jej ukochanych Włoszech, wybierzemy jeden z hoteli w Katanii i zwiedzimy mnóstwo miejsc. A póki co zaliczamy sesję i zarabiamy na nasze wakacje (i ewentualne poprawki z egzaminów, no ale bądźmy dobrej myśli). Wszak trzeba mieć pieniądze na te wszystkie atrakcje. Może uda się jeszcze namówić na wyjazd naszych mężczyzn. Czas pokaże co nam przyniesie przyszłość.

Zostaw komentarz