Kiedy macie ochotę na nowy stanik, gdzie go kupujecie? W sklepie stacjonarnym czy internetowym? Jakie zalety i wady mają te dwa sposoby nabywania babskich fatałaszków? Hmm.. pomyślmy.
Sama biustonosze kupuję tylko i wyłącznie w sklepach stacjonarnych. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że dobry rozmiar to nie wszystko. Jeśli do przymierzalni zabieram ze sobą 10 staników 80C to efekt jest taki, że jeden spłaszcza mi piersi, drugi zbija je w jedną, nieestetyczną bryłę, kilka okazuje się być 80C tylko na metce, a w rzeczywistości jest 80B (o dziwo, nigdy 80D), 75C czy nawet 75B; dwa nadają się do noszenia, z czego tylko jeden jest tak naprawdę w porządku, bo pasuje do mojego kształtu piersi i ładnie podkreśla wszystkie zalety.

Kobiety z dużym biustem od zawsze skazane były na życie w pewnym rozdarciu pomiędzy przeświadczeniem, że tzw. „balony” są seksy i niesamowicie działają na męską wyobraźnię a poczuciem, że ich damska broń dodaje im kilogramów, szybciej i boleśniej odczuwa skutki grawitacji i skazana jest na wieczne modowe problemy.
Damska bielizna w założeniu producentów ma spełniać przede wszystkim dwa założenia: być funkcjonalna - a zatem unosić, powiększać czy nadawać odpowiedni kształt - i sprawiać, by kobieta czuła się ultraseksownie. Takie spojrzenie na damskie fatałaszki znajduje swoje odbicie w materiałach, krojach i kolorach. Widać to zarówno w tradycyjnych sklepach, jak i tych internetowych, gdzie znajdziemy naprawdę ogromny wybór różnego typu kobiecej bielizny.
Przez długie lata panie z dużymi biustami skazane były na kolorystyczne ubóstwo. Paleta barw w jakich występowały staniki z miseczką większą niż D ograniczała się do czerni, beżu i bieli. Dziś sytuacja ta na szczęście się zmieniła i myślę, że warto skorzystać z tej kolorystycznej rewolucji.
Panie o dużych piersiach powinny wiedzieć, że aby utrzymać je w doskonałej kondycji muszą stale nosić dobrze dopasowany biustonosz. Dziś już nie ma z tym problemów i można kupić odpowiedni stanik. Nie trzeba bowiem szyć stanika na specjalne zamówienie, jak to bywało kiedyś.