Postać przypomina namiot. Dokładnie czarny namiot. Nie widać włosów, nie widać nawet oczu. Słychać tylko pobrzękiwanie bransolet. I widać dłonie, spod biżuterii.
Dla nas biżuteria jest uzupełnieniem stylizacji, dodatkiem, który podkręca wizerunek. Są kobiety, które nie wyobrażają sobie dnia bez kolczyków, zawieszek, bransoletek i pierścionków. To niemal nieodłączna część ich osobowości, bez biżuterii czują się nie ubrane.

Która kobieta choć raz nie spędziła całego dnia na poszukiwaniu odpowiednich dodatków, akcesoriów do stroju? Tworzenie całego zestawu ubrań jest ciężką, wyczerpującą ale jakże piękną pracą. W dobraniu odpowiednich ozdobników kreacji kierujemy się własnym wyczuciem, pomocą znajomych ale nierzadko pomaga nam w tym sam jubiler. Nie bez powodu mówi się iż „ diamenty są najpiękniejszą ozdobą kobiety”.
Czy biżuteria sztuczna może być tożsama z biżuterią artystyczną? Zdecydowanie nie. Argumentów na poparcie tej tezy jest wiele, a niektóre z nich przedstawione są poniżej.
Najodleglejsze przypisy o ozdobach noszonych przez ludzi pochodzą jeszcze z czasów Mezozoiku, nie jest to przesadnie interesujące, ale czy ktoś zna ciekawego naukowca? Niemniej jednak naukowcy są zgodni co do faktu jakoby wyroby jubilerskie miały swoje początki w bardzo dalekich czasach, w zasadzie nie ma co się dziwić w końcu takie stwierdzenie nie wiele wnosi i jest mało konkretne.