Każda miłośniczka zakupów zna zapewne słynne hasło „Dzięki Bogu, że jestem kobietą”. Ja rozbudowałabym to zdanie do postaci „Dzięki Bogu, ze jestem kobietą współczesną”. Powód? Cóż, myślę, że panie, które w dzieciństwie choć raz przeglądały szafę prababci przyznają mi rację.
Zadowolenie z mojej „współczesności” dopadło mnie całkiem niedawno podczas zakupów w jednym z centrów handlowych. Wybrałam się tam, by upolować sobie jakąś nową piżamę. Postanowiłam nieco odmienić moje sypialniane nawyki i kupić coś, w czym z radością porankiem przywitam np. pana listonosza. I wtedy dotarła do mnie rzecz przerażająco piękna …
