Po wejściu Polski do struktur Unii Europejskiej w maju 2004 roku w Brukseli pojawili się również polscy dyplomaci i politycy, a wraz z nimi tłumacze. Osoby takie kierowane są do dwóch typów tłumaczeń. Jedni są pomocni przy rozmowach kuluarowych, stoją wtedy za osobą potrzebującą przekładu i pomagają im w rozmowie.
Ale ich głównym zadaniem są tłumaczenia ustne przemówień polityków na forum Parlamentu Europejskiego, ponieważ występują oni w swoich rodzimych językach. Widzimy wtedy takiego tłumacza w specjalnej kabinie, który przekłada na bieżąco przemówienie do mikrofonu, który jest połączony ze słuchawkami odpowiedniego polityka, który potrzebuje przekładu.
Drugą grupę tłumaczy w Parlamencie Europejskim stanowią osoby zajmujące się tłumaczeniem dokumentów. Jest to zapewne trudniejsza praca od tej wykonywanej przez tych pierwszych, ponieważ wymaga od przekładającego wierności w pisemnym tłumaczeniu ważnych urzędowych dokumentach. Tłumaczem w Brukseli może zostać każda osoba znająca głównie język angielski, Francuzki, niemiecki, która przejdzie pozytywną weryfikacje przed Europejską Komisje Doboru Kadr (EPSO).
Obecnie w unijnych instytucjach (Parlament, Komisja UE, Europejski Trybunał Sprawiedliwości) pracuje około 700 tłumaczy tłumaczących na 23 języki krajów członkowskich.