Wydawać by się mogło, że rynkowi informacyjnemu w Polsce nic nie grozi. Posunąłbym się za daleko mówiąc, że zbliża się do upadku, ale jeśli podkreślę, że jakość przeciętnej informacji drastycznie spadła – ciężko będzie ująć mi chyba racji. Problem dotyczy właściwie nie tylko naszego kraju, ale i całej Europy i świata. Informacja to dziś namacalna wartość, którą można sprzedać i chyba cena staje się coraz silniejszym czynnikiem, prowadzącym do obniżania się poziomu przekazanych materiałów społeczeństwo.
Media na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat drastycznie zmieniły swoje położenie i o ile kiedyś kojarzone były wyłącznie z propagandą (a często nadal tak jest) to dziś ich główną funkcją stało się przekazywanie sensacji, a nie informacji. Kogo dziś interesuje, że kurs złotówki spada? Finansistów, biznesmenów i kilku zapaleńców giełdowych. Kogo interesuje, że w Polsce upada gospodarka? Dlaczego nikt nie mówi o upadku państwowego przemysłu ciężkiego? Odpowiedź jest prosta – nikt nie chce takich informacji czytać. Wydarzenia, które wymagają ruszenia głową i zmuszenie się do myślenia są bardzo często pomijane przez coraz większe media, które przecież powinny sprawować pieczę nad mniejszymi jednostkami.
Jakie informacje dominują w mediach
Wystarczy wejść na wp.pl, aby dowiedzieć się, że jakaś celebrytka jest w czwartym miesiącu ciąży i właśnie pokazała fotoreporterom brzuszek – dziw bierze, że ludzie to czytają. W mediach pojawia się jakaś martwica moralna, której nie mogę pojąć. Rozumiem, że wszystko co jest komercyjnym projektem lubi zarabiać, ale są pewne granice, których przekraczanie jest zwyczajnie nieetyczne z punktu widzenia dziennikarza. Co dziej się z polskim społeczeństwem, które tak chętnie poczytuje wszystkie dostępne na rynku tabloidy, na czele których stoi Fakt. To właśnie on ma największą poczytność (bo przeszło 14%) wśród wszystkich dzienników w kraju. To już nie potrafi nawet bawić. W akcję wkręcają się także media publiczne, za których utrzymanie płacą podatnicy.
Według mniej w samym TVP dominuje już przede wszystkim rozrywka. Zniknęły programy kulturalne, zniknęło kino, sztuka, taniec i teatr. Z osobistych obserwacji rynku wynika, że konkursów sms’owych najwięcej przeprowadza właśnie telewizja publiczna. Pojawiają się także programy, które próbują naśladować największe światowe projekty, przerywane co chwila prośbą o głosowanie za pośrednictwem wiadomości telefonicznych. Zabawne jak śmiało manipulują człowiekiem.
Co się dzieje z informacją
Czysta informacja ginie także w gąszczu komentarza samych dziennikarzy, którzy nie oddzielając (na co nakazuje prawo prasowe) informacji od komentarza niszczą opinię społeczeństwa manipulując ich zdaniem w sposób jawny. Niestety, nie wszyscy to zauważają. Media staczają się coraz niżej i niżej. Analogiczną sytuację odnajduję w zmieniającym się rynku forów internetowych – te także dostarczają płytkiej informacji.
Wystarczy spytać przypadkowych ludzi na ulicy i spytać co sądzą o zawodzie dziennikarza – pełniący pierwotnie służbę społeczną dziennikarz jest postrzegany w sposób negatywny; wśród społeczeństwa nie budzi zaufania ani szacunku. Chciałoby się powiedzieć jacy ludzie takie media i informacje. Tak do końca nie jest. W końcu to dziennikarz stoi po tej „lepszej” stronie i to od niego zależy co ludzie będą chcieli czytać i na jaki temat dyskutować.